Bachus był niezwykle zadowolony z tegorocznej imprezy

Bachus był niezwykle zadowolony z tegorocznej imprezy. Fot. Tomasz Matuszak

Tysiące entuzjastów wina przez ostatni weekend bawiło się na największym święcie winiarskim w Polsce. Na zakończenie kilkunastodniowej imprezy odbył się Korowód Winobraniowy, a wino lało się strumieniami. Goście z pewnością na długo zapamiętają święto w Zielonej Górze.

Przez ostatnie dni zielonogórzanie i odwiedzający miasto wielbiciele wina mogli robić zakupy na specjalnie dla nich przygotowanym jarmarku, zwiedzać okoliczne winnice, uczestniczyć w licznych pokazach. Wśród dziesiątków atrakcji nie zabrakło oczywiście wina, koncertów, a przede wszystkim spotkań z osobami, z którymi można było wymienić swoje doświadczenia związane z uprawą winorośli w naszym klimacie.

Na zakończenie święta odbył się niezwykle barwny Korowód Winobraniowy. Wzięli w nim udział lubuscy winiarze, szczudlarze, aktorzy, cyrkowcy i motocykliści. Paradzie tradycyjnie przewodził Bachus (bóg winorośli i urodzaju). Reżyser korowodu Robert Czechowski dla zwiększenia atrakcyjności umieścił w przedstawieniu wiedźmę. Czarownica, jako postać kojarząca się ze złem, czarnymi mocami miała wg. zamysłu reżysera równoważyć miłość, beztroskę i radość reprezentowaną przez Bachusa.

Tłum był zachwycony! Pogoda dopisała, a wieczorem tysiące przybyłych osób bawiło się na pięciogodzinnym koncercie, w którym wystąpiły takie gwiazdy jak jak Ewenement, Grupa Operacyjna, Marii, Carpe Diem i Sidney Polak.

Szkoda, że na następne Zielonogórskie Winobranie musimy czekać cały rok…

Marcin Wołoszczak

Galeria fotofrafii  Winobranie 2010Fot. Tomasz Matuszak

[flagallery gid=9 name=”Gallery”]


SHARE IT: